Huta, czyli ekologiczny galimatias

Światopogląd Zielona

Huta Katowice – problemy były z nią od początku, a trwają i rozwijają się ku nieszczęściu tych, którzy w okolicach mieszkają…

  • Huta niby Katowice – a w Dąbrowie Górniczej (podobno na złość Zagłębiakom)
  • Rozwinęła przemysł (hutę i zakłady obsługujące), niszcząc przyrodę i ściągając dziesiątki tysięcy ludzi do pracy – tako powstała nowsza część Dąbrowy Górniczej (i osiedla w okolicznych miastach Zagłębia)… Postęp kosztuje
  • Na początku miała także być ekologiczna – ustalono obszar ograniczonego użytkowania i planowano utworzyć szeroki pas zieleni oddzielający uciążliwy zakład od ludzi. Ale nie wyszło…
  • Gdy OOU zniknął w 2002 roku (by się pojawić w szczątkowej formie kilka lat później) – od razu uwzględniono to w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, gdzie zamiast istniejących domów mieszkalnych pojawił się… przemysł. Tak ad hoc – i poszło…
  • Zysk dla Dąbrowy Górniczej – to podatek od nieruchomości (coraz mniej od AMP, bo na terenie Huty coraz więcej nowych uciążliwych podmiotów, bez problemów uzyskujących zgodę na lokalizację z uwagi na sąsiedztwo zakładów hutniczych)
  • Od czasu zakupu nowej huty we Włoszech, problemów z produkcją w Unii Europejskiej coraz bliższa perspektywa „polskiego Detroit”… (objawy – awarie wyeksploatowanych urządzeń typu „wielki piec” czy choćby wypowiedzenie układu zbiorowego, szerzej – zobacz tutaj)

Ekologia (według sąsiadów)

  • i tu problem widać gołym okiem (zdjęcie z FB z lutego 2020 r.)

  • w tym na ruchomych obrazkach
  • i słychać nawet przez zatkane uszy (sąsiadów)
  • albo i dotknąć samemu można

  • a i dowiedzieć się co zawiera (a na pewno zawierał jeszcze w 2015 roku – tutaj cały film)

 

700 milionów złotych na ekologię (nikt nie powiedział, że ze środków własnych AMP) to dużo – ale oprócz zwiększenia efektywności produkcji, to dla sąsiadów mieszkających, a nie pracujących obok niewiele zmienia… Cóż, życie.