Kajetan Rajski w Dąbrowie Górniczej

Kolejny raz w Klubie Villa Moda w Dąbrowie Górniczej gościł Kajetan Rajski. Redaktor Naczelny kwartalnika „Wyklęci”, autor książek o bohaterskich Żołnierzach Wyklętych. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi przez prezydenta A. Dudę, Medalem Ignacego Jana Paderewskiego przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.

Żołnierze Wyklęci to symbol dumy i honoru Narodu Polskiego! Taki był temat i przekaz prelekcji młodego mówcy, idącego jak pisałem przy okazji poprzedniego wpisu sprzed roku, w ślady Stanisława Michalkiewicza. Po prostu miło się go słucha. Nasi żołnierze walczący z okupantem zarówno niemieckim jak i sowieckim zostali wyklęci przez komunistów, którzy zaczęli okupować polskie ziemie po zakończeniu II wojny światowej.

Pojawił się także wątek ustawy dekomunizacyjnej (dezubekizacyjnej), w tym m.in. likwidacji pomników sowieckich, obelisków, monumentów, tablic, etc., poświęconych i związanych z okupantem sowieckim. Z analogicznymi pseudopamiątkami poświęconymi socjalistom narodowym niemieckim (hitlerowcom) nie mamy w Polsce szczęśliwie problemu. Te sowieckie będą musiały także zniknąć. Ciekawe, jak z tym poradzi sobie prezydent Dąbrowy Górniczej Z. Podraza (SLD, członek Rady Krajowej SLD), który czuje do nich wg mnie jakiś sentyment. Zobacz i zobacz.

Wracając do spotkania. Ważną sprawą, którą poruszył K. Rajski jest także dekomunizacja środowiska akademickiego, która jeszcze nie nastąpiła. Czekamy na nią.

Obecna Polska jest sukcesorem PRL, nie doszło do zerwania ciągłości władzy, co jest bardzo widoczne w Dąbrowie Górniczej i niestety odbija się na życiu mieszkańców.

Ważną, aktualna sprawą jest wybuch, jak to określił K. Rajski wojny informacyjnej (dyplomatycznej) w sprawie związanej z nowelizacją ustawy o IPN, w szczególności o kłamliwych określeniach o „polskich obozach śmierci”, pojawiających się na różnych kontynentach, zarówno Ameryce, Europie jak i Azji (w Izraelu). Obozy były niemieckie, a zbrodniarzami byli Niemcy (w większości członkowie partii socjalistycznej NSDAP, a było tych członków circa 8-9 milionów, konkretnie Niemców). Nie wzięli się z kosmosu, nie byli krasnoludkami. Zobacz.

Oczywiście można było także nabywać w trakcie spotkania w bardzo przystępnych cenach książki dotyczące Żołnierzy Wyklętych czy wspomniany kwartalnik o nich „Wyklęci”.

 

Grzegorz Jaszczura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *