Mowa nienawiści, czyli dlaczego komunista jest lepszy od komunizmu

Światopogląd

Do tematu można podejść w trojaki sposób, Panie Prezydencie. Albo uznać, że zgromadzenia są niebezpieczne, jak to, gdzie omal nie zniszczono prawie już (jeszcze rok i 8 miesięcy) zabytku – symbolu Miasta (dźwigowy mógł się pomylić, beton z korpusu się odłupać itd. itp.) – zobacz

Albo podchodzić równie podejrzliwie do każdego zgromadzenia – jak na przykład tu (zobacz), gdzie fake news o rozbiórce tegoż pomnika zrobił dokładnie to, co wspomniany przez Pana Prezydenta osobnik z wąsikami przy okazji podpalenia pewnego gmachu…

zdjęcie: Fakt

Albo jest trzeci sposób, najbardziej chyba tolerancyjny. Otóż niezawisły Sąd Rejonowy w (nomen omen) Dąbrowie Górniczej orzekł w procesie o propagowanie symboli komunistycznych przez czasopismo / biuletyn Komunistycznej Partii Polski, iż

(…) należy odróżnić propagowanie totalitarnego ustroju państwa od propagowania komunistycznych poglądów.

No i mamy tu dwa wnioski. Pierwszy, że nazwanie kogoś komunistą nie jest w żaden sposób obraźliwy (to tylko sympatyk propagowanej idei, a nie fan totalitarnego ustroju Państwa).

A drugi – skoro można propagować poglądy, które kosztowały świat śmierć (plus minus) 100 mln ludzi (w tym 1 mln osób w Europie Wschodniej po II wojnie światowej), to dlaczego nie można propagować idei, które nikogo nie zabiły i pozostają jedynie w sferze werbalnej?! Bo jeśli któryś z przytoczonych przykładów jest mową nienawiści, to przyzna Pan Prezydent, że raczej udowodniony zbrodniczo komunizm – jako totalitarny ustrój państwa, w którym te idee wprowadzono.

Wobec tego – nie rozumiemy, dlaczego rozwiązał Pan wiec prawicowców… Nie podzielając większości ich poglądów, należy przecież być zwyczajnie tolerancyjnym (zobaczcie np. kresowy Lwów z Ormianami, Żydami, Rusinami, Ukraińcami i Polakami – dało się?).

 

Zobacz także:

Rafał Ziemkiewicz w Wrealu24 o szale lewactwa w Polsce

Tagged

Dodaj komentarz