Park Hallera – skomercjalizowane serce Miasta

Światopogląd Zielona

W samym sercu Dąbrowy Górniczej znajduje się park miejski obejmujący 50 ha terenów zielonych, któremu w 1993 roku nadano imię dowódcy „błękitnej armii” Józefa Hallera.

Park usytuowany jest w miejscu, gdzie w latach 1816 do 1840, znajdowały się pokłady odkrywkowej kopalni węgla kamiennego „REDEN”. W latach 70-tych ubiegłego wieku wysiłkiem całej dąbrowskiej społeczności doszło do zagospodarowania terenu dzisiejszego parku. Teren wyplantowano, zadrzewiono i wybudowano obiekty sportowe – powstał wówczas basen odkryty, korty tenisowe, boisko do piłki siatkowej i stadion lekkoatletyczny, z drugiej strony strony drogi (od osiedla Adamieckiego) wybudowano tor dla modeli latających na uwięzi. Na powstałej wysokiej skarpie znajdował się piękny punkt widokowy na miasto.

I tak było do czasów prezydentury Marka Lipczyka. Kto i dlaczego wpadł na pomysł wtórnej zabudowy rekreacyjno-wypoczynkowego serca Dąbrowy Górniczej – trudno dociec. Walka budujących to miejsce mieszkańców została jednak przegrana, a konsekwencje widać do dzisiaj.

W miejscu gdzie poprzednio znajdował się stadion i pozostałe obiekty sportowe, powstałe z inicjatywy Marka Lipczyka aquapark „NEMO – Wodny Świat”, a tuż obok, na terenach dawnego MPGK – hala widowiskowo-sportowa CENTRUM. Obie zbudowała ta sama firma, MITEX S.A. z Kielc za kilkadziesiąt milionów publicznych złotych.

Następnie, już za kadencji Zbigniewa Podrazy, na wspomnianej już skarpie, tj. działce wniesionej aportem do spółki „NEMO Wodny Świat” i po zmianie zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prywatny inwestor wybudował hotel, a tuż obok aquaparku – również na terenach rekreacyjnych Parku Hallera – powstało centrum fitness.

Teren, który miał dać odpocząć i aktywnie spędzić ZA DARMO czas wszystkim chętnym dąbrowiakom, stał się na wpół zabetonowaną pustynią z – co prawda – dalej rekreacyjnymi, ale już skomercjalizowanymi usługami (takimi jak siłownia, korty, boisko pod dachem, basen)

Ilość zieleni w stosunku do pierwotnych granic parku daje prawo nazywać go już bardziej skwerem, niż parkiem miejskim. I nie zmieni tego szumnie zapowiadana przebudowa tegoż – kilkanaście milionów złotych będzie wydana głównie na słabo użytkowaną część znajdującą się po drugiej stronie tunelu, obok osiedla Adamieckiego – i skierowana (jak z tego wynika) głównie dla jego mieszkańców.

Zamiast swojskiego „Hyde Parku” w samym sercu Dąbrowy teraz będą co najmniej dwie połówki – wspomniana komercyjna oraz ogólnodostępna, w ciągu alejki od placu Wolności do tunelu na tereny obok Szkoły Podstawowej nr 20.

Warto jeszcze wspomnieć, że przesunięciu funkcjonalnemu uległo również samo centrum Miasta – z przestrzeni Parku Hallera oraz centralnego deptaka tj. ulicy 3 Maja (ten proces właśnie się kończy zamykać) zostaje ono przesunięte za rondo w kierunku linii kolejowej. Z jednej strony Centrum Handlowe „Pogoria”, które przejęło – od pełnej w tej chwili banków ulicy 3 Maja – funkcje handlowo-rozrywkowe (bo proszę nam wskazać, ile kawiarni i restauracji jest na centralnym niegdyś deptaku Dąbrowy Górniczej?), rekreacja została skomercjalizowana (jak już wcześniej wspominaliśmy), a część rozrywkowo-usługowa ma powstać w nowej przestrzeni za Pałacem Kultury Zagłębia. Ten dar Stalina dla Zawadzkiego po (naszym zdaniem) niepotrzebnej i kosztownej renowacji (wydano ponad 67 milionów złotych – gdy czterogwiazdkowy hotel obok Nemo kosztował ledwie 50 mln zł) tworzy jedno skrzydło planowanej przez Magistrat przestrzeni publicznej, opartej z drugiej strony na dworcu i torach kolejowych.

Problem polega jednak na tym, że tam nic, ale to absolutnie NIC NIE MA!! Zdewastowany teren i budynki po dawnej fabryce DEFUM (tzw. Fabryka Pełna Życia) zagrażają swym stanem przebywającym tam ludziom i aby zmienić ten stan rzeczy, trzeba będzie co najmniej kilkuset milionów złotych (a może i miliarda – patrząc na efekty ponad 150-milionowej inwestycji pod szumną nazwą Zagłębiowskie Centrum Onkologii, gdzie dwa ostatnie piętra szpitala znajdują się w stanie surowym – a na już trzeba zabezpieczyć spłatę około 100 milionów złotych z budżetu Gminy)

Wielce prawdopodobnym jest, że tzw. nowe centrum Miasta to jedynie pretekst do zawiązania kolejnej miejskiej spółki, gdzie ulokowani zostaną byli prezydenci i naczelnicy urzędu. Z przypuszczalnie podobnym – jak np. w MZUM.PL czy MZBM – skutkiem, tj. robieniem czegoś zupełnie innego niż wynikałoby chociażby z założonych celów publicznych.

Może powinno się tu zrobić miejsce dla zaprawionego w bojach z dużymi pieniędzmi wspomnianego już Marka Lipczyka? Skoro można się spodziewać kolejnych setek milionów inwestowanych złotych (a do wymienionych wcześniej osiągnięć byłego prezydenta, tj. aquaparku NEMO i hali CENTRUM można jeszcze dorzucić Centrum Administracji – o tym wszystkim wkrótce w reportażu o panu Marku), to taki mistrz montażu finansowego na pewno miałby wiele do zaoferowania ze swojego bogatego doświadczenia. Pełnomocnik ds. Nowego Centrum – to chyba najlepszy sposób wykorzystania potencjału Marka Lipczyka, od stycznia 2018 roku byłego już członka zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej ALBA Sp. z o.o.

Ale nie bójmy się mieć odważnych wizji – tak jak je miał (czy też dalej ma) Zbigniew Podraza, który w swoim expose po zaprzysiężeniu na Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza w 2006 roku mówił o kolejce linowej z centrum Miasta nad Pogorie… Podpowiadamy, że stację początkową można by umiejscowić na szczycie PKZ-tu – i żałować należy, że tow. Stalin nie chciał tow. Zawadzkiemu dołożyć iglicy jak w Warszawie czy Moskwie (byłoby wyżej).

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *