Zbigniew Podraza kłamał w temacie SORu – twierdzi „Gazeta Wyborcza”

Światopogląd

„Gazeta Wyborcza” piórem red. Judyty Watoły oskarżyła Zbigniewa Podrazę, byłego dyrektora ZCOSS w Dąbrowie Górniczej o kłamstwo prasowe. Gdy ten wrócił po 17 latach urlopu bezpłatnego (po drodze pełniąc funkcje m.in. posła, wiceministra zdrowia i prezydenta miasta) do dąbrowskiej placówki, „GW” wysłała mu pytania dotyczące obsady medycznej tamtejszego SOR-u.

I chociaż podczas posiedzeń rady społecznej ZCOSS (zobacz) mówił, iż pojawiają się problemy z obsadą lekarską na dyżurach w SOR-ze, to dziennikarzom odpowiedział:

„Informuję, że świadczenia medyczne wykonywane na rzecz pacjentów SOR są w pełni zabezpieczone. Personel lekarski posiada odpowiednie kompetencje, uprawnienia i specjalizacje”

Z protokołów rady społecznej wynika, iż w okresie jego dyrektorowania 2 lekarzy było zatrudnionych na umowę o pracę, a 26-ciu pracowało na zasadzie umów cywilno-prawnych – więc godzinowo powinno być wszystko OK.

Jednak, jak wykazała kontrola NZF:

W Zagłębiowskim Centrum Onkologii – Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej 20 marca oczekująca w SOR pacjentka zemdlała z bólu, a w internecie udostępniono nagrania pokazujące, że ratownik w tym momencie odwrócił się i odszedł.

TVS – Skandal na oddziale ratunkowym dąbrowskiego ZCOSS

Kontrola wykazała, że udał się po lekarza i pielęgniarkę, pacjentka przeszła potem operację w związku z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Po rekonwalescencji opuściła szpital w dobrym stanie.

– To był jedyny wśród skontrolowanych szpitali, w którym nie było tego, co powinnonie było dwóch lekarzy na SOR, tylko jeden, dyżury pełnił lekarz bez specjalizacji, nie było ordynatora SOR-u. Ukaraliśmy placówkę wstępnie karą 298 tysięcy złotych, jednak dyrekcja współpracowała z nami, zatrudniła ordynatora i personel, i karę zmniejszyliśmy o 30 procent, do 198 tysięcy złotych – powiedział dyrektor śląskiego NFZ.

Zgadzamy się z tymi wynikami kontroli z NFZ. Możemy powiedzieć, że już wszystko jest naprawione, wszystko działa. Te zalecenia, które kontrola nam zasugerowała, są już dawno wdrożone – mówił we wtorek TVN24 Mirosław Rusecki, rzecznik  Zagłębiowskiego Centrum Onkologii, Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej. (http://www.tvn24.pl)

Jak wspomina red. Watoła, jedna z pracownic szpitala napisała m.in., że „Dyrektor wie o tym i nic z tym nie robi”.

A konsekwencje (zobacz)?

„Ale od marca jest już na emeryturze i nie spotka go pewnie za to żadna kara”

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *