Baronowa, kierownik… Poseł Ewa Malik niejedno ma imię, choć żadnego nie lubi. Od 2005 roku zasiada w ławach poselskich polskiego parlamentu. Jako jeden ze „starozakonnych” członków Porozumienia Centrum ma gwarantowane przywództwo w okręgu 32, obejmującym Zagłębie Dąbrowskie (trochę się dzieli z innym PC-owcem, Waldemarem Andzelem, ale tylko trochę). A przywództwo to – jak określił to jeden z internautów – polega na tym, że nikt mądrzejszy i zdolniejszy nie może obok niej wyrosnąć. Może – jak Robert Warwas – pracą parlamentarną (na tą normalną, w terenie, nie ma już czasu) „wyrwać” się spod jej opieki i zapewnić sobie kawałek własnej wolności politycznej, ale to wszystko.

Jak pokazują wyniki ostatnich wyborów, oprócz liderów p. Malik i p. Andzela oraz p. Warwasa, nie ma nikogo. Jest zaorana ambicjami liderów pustynia, która w następnych wyborach może pogrzebać któregoś z przywódców, bo życie (także to polityczne) nie znosi próżni. Wystarczy się przyjrzeć pobieżnie działaniom Prawa i Sprawiedliwości w Zagłębiu, aby zobaczyć, że w żadnym mieście nie stworzono warunków (osobowych, organizacyjnych, społecznych), aby wyborcy tzw. prawicy (co prawda socjalistycznej, ale innej tu nie ma) mieli kogo wybierać, na co głosować, z kim się utożsamiać. W kolejnych wyborach samorządowych znajdują się w zdecydowanej mniejszości, gdyż liderzy nie mają najmniejszego zamiaru zmieniać układu, gdzie oni są zawsze w opozycji – bo to jest wygodne. Wygodne, bo nie trzeba nic robić, a można istnieć. Co prawda dochodzi już do takiej paranoi, że nawet nie krytykują rządzącej lewicowo-platformowej koalicji w miastach Zagłębia Dąbrowskiego! Ale są; jak wyborca nielewicowy chce na kogoś zagłosować – to nie ma wyboru, bo Konfederacja tu nie istnieje, inne partie są skutecznie zagłuszane/przemilczane, więc pozostaje głosowanie na PiS albo zostanie w domu. I tak się turla od prawie dwudziestu lat…

Kto ciekaw, jak to wygląda w praktyce, niech zajrzy np. na blog radnego Grzegorza Jaszczury („ostatniego sprawiedliwego”, któremu przynajmniej się chce sprawdzać i krytykować lewicową władzę w Dąbrowie Górniczej), który choćby we wpisie pt. Dlaczego PIS przegrał w Zagłębiu Dąbrowskim? pokazał dokładnie powody porażki (potrójnej, bo 1. z KO, 2. spadek o 10.000 głosów w stosunku do 2019 r. oraz 3. – najbardziej dotkliwej wizerunkowo – „baronowej” z ostatnim kandydatem na liście Nowej Lewicy 😉 ). W ciągu 8 lat liczba parlamentarzystów (posłów i senatorów) z Zagłębia Dąbrowskiego spadła o połowę (z 4 posłów i dwóch senatorów do 3 posłów) – ten wynik mówi wszystko o przewodniczącym okręgu 32 p. Malik…

Smutne to dla wszystkich, którzy chcieliby jakiejś zmiany. Jeśli nie PiS, to poszukają sobie czegoś nowego… Albo zostaną w domu i zarówno p. Malik, jak i p. Andzel, już nie wspominając o p. Warwasie, będą musieli za 4 (może mniej?) lata znaleźć nowe zajęcie…